Aktualności

parafiadziedzice.pl

Bp Piotr Greger przewodniczył wprowadzeniu trumny z ciałem zmarłego ks. kanonika Jęczmionki do parafialnej świątyni, z którą jego kapłańska posługa związana była przez 45 lat: najpierw podczas 30-letniej pracy proboszcza, a potem przez 15 lat, kiedy sprawował tu Msze święte już jako emeryt.
Na wstępie bp Greger przypominał, że zgromadzonych kapłanów i wiernych jednoczy ból, który napełnił po jego śmierci wielu ludzi, a także wiara, że śmierć jest początkiem nowego, lepszego życia.
Przy ołtarzu stanęli kapłani dekanatu czechowickiego i przyjaciele zmarłego proboszcza, a także obecni i dawni wikariusze dziedzickiej parafii. Homilię wygłosił ks. kan. Antoni Młoczek, były proboszcz. – Rozmowy z nim były szczególne, bo była w nich życzliwa postawa prawdziwego proboszcza: księdza, gospodarza – mówił ks. kan. Młoczek, wspominając początki swojej znajomości z ks. kan. Jęczmionką. – Pamiętam księdza Jerzego jako człowieka niezwykle uporządkowanego, eleganckiego, a przy tym serdecznego. Nigdy nie pozwolił sobie na to, aby stanąć przed wami nie będąc przygotowanym. To był dla niego też element uporządkowania życia – dodawał, zachęcając do wdzięczności Bogu za życie śp. ks. Jęczmionki, za każdą odprawioną Mszę św. i życzliwe słowo przed błogosławieństwem, za udzielone sakramenty. – Wiele osób przekazując wiadomość o jego śmierci dodawało: – Był jak ojciec...
Po Mszy św. był czas modlitewnego czuwania przy trumnie i indywidualnych pożegnań. Jak przypominał proboszcz ks. kan. Jerzy Ryłko, w czwartek 20 lipca o 14.00 trumna zostanie ponownie wprowadzona do kościoła, a o 15.00 rozpocznie się Msza św. pogrzebowa.